PRZYGODA SIÓDMA
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- To mój rękopis! - odpowiedział wuj. - Mój cudowny wiersz, który niegdyś w morzu utonął! Błogosławiony potwór, który mi zwraca tak drogocenną zgubę!

Wuj pochwycił rękopis i wbiegł na pokład, zwycięsko potrząsając listem diabelskim.

Diabeł tymczasem zniknął w falach morskich. Rozpacz moja nie miała granic! Przeklęty Diabeł znów obarczył okręt swym listem, wróżącym klęskę i nieszczęście! Marynarze nie spostrzegli tego, co się stało. Okręt już odbijał od brzegu. Na wuja nikt tymczasem nie zwrócił uwagi. Zmierzch wieczorny przesłaniał jego postać oraz list, którym zwycięsko potrząsał.

Co tchu pobiegłem do wuja i szepnąłem:

- Wrzuć ten list z powrotem do morza!

- Nie głupim! - odpowiedział wuj. - Jedyna to pamiątka z owych czasów, gdym nad morzem, na składanym stoliku wiersze pisywał.

- Wuju - szepnąłem znowu głosem zrozpaczonym - błagam cię, schowaj przynajmniej ten list do kieszeni, ponieważ jest to list Diabła Morskiego. Nie wiesz nawet, jaka odpowiedzialność spada na ciebie za ów świstek papieru!

Pomimo moich błagań i nalegań wuj triumfująco wzniósł ku górze ów nieszczęsny świstek i zawołał:

- Nie schowam go do kieszeni dopóty, dopóki nie odczytam mego utworu, który już zapomniałem. Największą dla mnie rozkoszą jest przypomnienie zapomnianego wiersza.

I wuj zaczął powoli odczytywać swój dawny wiersz. Przerażenie przenikało na wskroś całą moją istotę. Załoga z łatwością mogła spostrzec w ręku wuja list diabelski. Przerażenie moje wzmogło się w chwili, gdym nagle ujrzał, że jeden ze starych i wytrawnych marynarzy przechodząc obok wuja rzucił badawcze spojrzenie na świstek papieru. Znienawidziłem w tej chwili wuja Tarabuka za jego obłędny upór, który stał się źródłem naszych nieszczęść.

Stary i wytrawny marynarz poznał od razu charakter pisma diabelskiego, ponieważ wuj, zaczytany w swym wierszu, wystawił na widok publiczny tę stronę świstka, na której znajdował się list Diabła Morskiego.

- A to co? - zawołał stary i wytrawny marynarz dotykając listu palcem wskazującym. - List Diabła Morskiego na naszym okręcie?

Wuj Tarabuk dumnie spojrzał na marynarza.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 - 


  Dowiedz się więcej
1  Urszula Kochanowska - analiza
2  Topielec - analiza i interpretacja
3  Dusiołek - analiza



Komentarze
artykuł / utwór: PRZYGODA SIÓDMA




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: