PRZYGODA PIERWSZA
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
O północy, znużony łzami, wsparłem się o pień mego drzewa i zasnąłem snem ciężkim i boleśnie twardym. Spałem tak do poranka, gdy mię nagle zbudziło czyjeś dotknięcie. Rozwarłem od łez oślepłe i zbolałe oczy, aby zobaczyć, kto mnie dotknął. Koło mnie stała staruszka. Koścista jej ręka dotykała właśnie mych pleców.

- Zbudź się, zbudź! - szepnęła staruszka.

Spojrzałem na nią i nie mogłem ukryć zdziwienia. Nigdy jeszcze nie widziałem tak starej, tak kościstej i tak trzęsącej się kobiety. Mówiła nie głosem, jeno szmerem. Szmer jej ust rozsypywał się w powietrzu jak szelest suchego papieru. Oczy jej zapadły się tak głęboko, że nie było ich widać. Twarz była pokryta mchem siwym,

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 - 


  Dowiedz się więcej
1  Urszula Kochanowska - interpretacja
2  Szewczyk - analiza i interpretacja
3  Cechy charakterystyczne twórczości



Komentarze
artykuł / utwór: PRZYGODA PIERWSZA




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: