PRZYGODA SZÓSTA
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Właśnie do Sindbada pisany jest ten list.

- Nie zaprzeczam zgoła, że jest pisany do mnie. W tej chwili zbliżył się do nas kapitan i stary marynarz zwrócił się do niego.

- Niestety, kapitanie! - zawołał głosem grobowo złowieszczym. - Ów podróżnik, któremu na imię Sindbad, obarczył nasz pokład listem Diabła Morskiego. Obecność tego listu na okręcie wróży klęski i nieszczęścia. Musimy się co prędzej pozbyć i listu, i jego właściciela. Ten ostatni, moim zdaniem, jest narzeczonym córki Diabła Morskiego.

Kapitan zrozpaczony chwycił się za głowę.

- Na rany Boskie! - zawołał. - Za co tak wygórowane nieszczęście spada na mnie i mój okręt! Wrzućcie natychmiast list do morza, zaś temu podróżnikowi dajcie łódź, aby niezwłocznie odpłynął, kędy zechce, byleby opuścił nasz okręt.

Stary i wytrawny marynarz wrzucił list do morza. List, jak zazwyczaj, pokurczył się, zamienił się w pianę i zniknął. Po czym spuszczono łódź na morze i dano mi do rąk dwa wiosła. Zszedłem do łodzi po drabinie i powiosłowałem przed siebie nie wiedząc, dokąd mam płynąć.

Okręt wkrótce zniknął mi z oczu. Zostałem sam w łodzi, na pełnym morzu, z dala od wszelkich lądów.

Nie mając kompasu nie mogłem zgadnąć, w jakim płynę kierunku. Płynąłem na chybił trafił w tej nadziei, iż natrafię w końcu na jakiś ląd stały. Płynąłem w ten sposób trzy dni i trzy noce, aż dnia czwartego ukazały się mym oczom brzegi nieznanej wyspy.

Widok tych brzegów napełnił mię radością. Jąłem wiosłować pośpiesznie i wkrótce łódź moja uderzyła o zielone brzegi wyspy. Wyskoczyłem na brzeg. Stopy moje, stęsknione do lądu, z rozkoszą dotykały stałego gruntu. Wyspa była pokryta bujną roślinnością.

Tysiące barwnych ptaków napełniało powietrze swym śpiewem.

Pobiegłem wesoło w gęstwę leśną w tej myśli, iż znajdę tam pod dostatkiem owoców, którymi zaspokoję głód i pragnienie.

I rzeczywiście, znalazłem mnóstwo kokosów, bananów, drzew chlebowych oraz winogron.

Nasyciwszy głód owocami postanowiłem zwiedzić wyspę, aby się przekonać, gdzie jestem.

Z początku zdawało mi się, że wyspa jest zgoła bezludna. Wniosek ten napełnił mię rozpaczą. Czułbym się szczęśliwy, gdybym spotkał choć jedną istotę ludzką!

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 - 


  Dowiedz się więcej
1  Urszula Kochanowska - interpretacja
2  Bolesław Lesmian - biografia
3  Topielec - analiza i interpretacja



Komentarze
artykuł / utwór: PRZYGODA SZÓSTA




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: