PRZYGODA SZÓSTA
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Spieszno nam!... Spieszno nam!... Spieszno nam!... - szeptały tłumy.

Stałem oczarowany pięknością królewny Chryzeidy. Zbliżyłem się do niej, ująłem ją za rękę i rzekłem:

- Opamiętaj się, piękna królewno! Czemuż chcesz pozbyć się swego trwania na ziemi? O, pozwól królowi Miraklesowi, aby śnił nadal swój cudny sen!

- Poniechaj swych próśb, niewidzialny cudzoziemcze! - odrzekła królewna. - Spełnij życzenie moje i mego narodu. Idź za mną na brzeg morza, gdzie śpi od wieków król Mirakles, i dotknij go kwiatem płomiennym!

Królewna zwiewnym krokiem pobiegła naprzód, wlokąc mię za rękę, której nie wypuszczała ze swej dłoni. Tłum falując błękitnymi szatami sunął w ślad za nią i za mną.

Dotarliśmy do północnego brzegu wyspy. Na brzegu owym leżał pogrążony we śnie król Mirakles. Był tak olbrzymi, że robił wrażenie żywego wzgórza, które przez sen poruszało się z lekka od westchnień. Tłumy przezeń wyśnione wzdychały, gdy wzdychał - przecierały oczy, gdy on je dłonią przecierał - płakały, gdy on przez sen płakał.

- Wyjmij kwiat z zanadrza! - rzekła królewna. Wyjąłem kwiat, który płomieni! się na swej łodydze.

- Zbliż się do króla! - rzekła znowu królewna.

- Zbudź go!... Zbudź go!... Zbudź go!... - zawołały tłumy.

- Królewno! - zawołałem. - Pomyśl, co cię czeka! Przestaniesz istnieć i już cię nigdy nie będzie! Kocham cię i chcę cię poślubić! Wprowadzę cię do świata rzeczywistego, do rzeczywistych pałaców, do prawdziwych ogrodów, gdzie kwitną prawdziwe kwiaty i śpiewają prawdziwe ptaki!

- Oczy moje są ślepe na wszelką rzeczywistość - odparła królewna - nie zobaczę tych cudów, które mi obiecujesz. Czyż nie rozumiesz, co to za męka - płakać w chwili, gdy król Mirakles przez sen płacze, i wzdychać, gdy on wzdycha, i uśmiechać się, gdy on się na widok swych zmór uśmiecha! O pozwól nam rozwiać się i zniknąć, i przestać być snem tego króla!

- Zbudź go!... Zbudź go!... Zbudź go!... - zaszeptały znowu tłumy.

W tej chwili właśnie król Mirakles przez sen zapłakał. Gromadny płacz wstrząsnął całym tłumem i zwiewnym ciałem królewny. Nigdy nie słyszałem takiego płaczu! Dopiero teraz pojąłem całą rozpacz i mękę tych istot dziwacznych. Postanowiłem raz na zawsze przerwać ten płacz i tę mękę. Zbliżyłem się do olbrzymiego króla i uderzyłem go w twarz płomiennym kwiatem, który znikł w tej chwili z mej dłoni. Jednocześnie królewna Chryzeida i tłumy, i cały gród zaklęty - rozwiały się w nic i znikły z oblicza ziemi. Król Mirakles poruszył się, przetarł oczy i powstał na nogi. Był tak olbrzymi i wysoki, że nie zauważył nawet mojej obecności.

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 - 


  Dowiedz się więcej
1  Dusiołek - interpretacja
2  Dziewczyna - analiza i interpretacja
3  Urszula Kochanowska - analiza



Komentarze
artykuł / utwór: PRZYGODA SZÓSTA




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: