PRZYGODA CZWARTA
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Już nie śpię, niech wuj siada w pobliżu, a opowiem mu wszystko, co mi się zdarzyło.

- Zacznij od Piruzy - szepnął wuj tajemniczo i z widocznym wzruszeniem.

- Nie mogę zacząć od Piruzy.

- Czemu nie możesz?

- Bom nie był w państwie króla Miraża. Wuj Tarabuk załamał dłonie.

- O! cóżeś uczynił, niedobry Sindbadzie! Tak długo czekałem na odpowiedź Piruzy, tak długo śniłem o tym, że przyśle po mnie stu rycerzy i że niezwłocznie po przybyciu moim do państwa króla Miraża ofiaruje mi swą rękę wraz z połową królestwa! Byłem i jestem pewien, iż mój wiersz oczarowałby ją i upoił. Czemużeś w swojej podróży ominął państwo króla Miraża?

- Powrót do tego państwa jest mi wzbroniony. Czyha tam na moje życie okrutny Degial, którego pomsta bywa zawsze straszliwa i nieodparta. Mogę ci za to, drogi wuju, opowiedzieć wiele innych cudów, które widziałem.

- Ha, trudna rada! - zauważył smutnie wuj Tarabuk. - Nie widziałeś tym razem Piruzy, lecz za to z pewnością spotkałeś jakowąś inną istotę nieziemską.

- Spotkałem istotę płomienną, której na imię było Sermina.

- Tedy w braku Piruzy - mów mi o Serminie. Opowiedziałem wujowi całą historię Serminy od początku do końca. Płomienna postać Serminy w moim opisie tak oczarowała wuja Tarabuka, że zgoła zapomniał o istnieniu Piruzy.

- Dziwna jednak była owa Sermina, nieprawdaż? - zauważył wuj w głębokiej zadumie.

- Dziwna - potwierdziłem smutnie.

- I płomienna, powiadasz?

- Płomienna. g: - Czy bardzo płomienna?

- Bardzo! Wszakże j ą własny ogień wewnętrzny spalił na popiół.

- Czyś zachował ów popiół?

- Zachowałem go w urnie, którą przywiozłem do Bagdadu.

- Podaruj mi tę urnę. Patrząc na nią będę tworzył tak piękne wiersze, jakich nigdy jeszcze dotąd nie tworzyłem.

- Urny tej nie oddam nikomu! - odrzekłem posępnie. - Zapominasz, wuju, o tym, że z tysiąca dwustu pięćdziesięciu trzech uderzeń serca Sermina przeznaczyła mi tysiąc pierwszych!

- Z pewnością przeznaczyłaby je dla mnie, gdyby mnie choć raz jeden przed zgonem ujrzała. Lecz los chciał, że umarła, pozbawiona mego widoku! Nieszczęśliwa! Nawet w godzinę śmierci nie dane jej było ostatnim spojrzeniem ogarnąć od stóp do głów mojej postaci! Jestem pewien, iż widok takiego jak ja poety sprawiłby niezmierną ulgę konającej i dodałby jej otuchy do trwania w światach pozagrobowych! Cóż mam jednak czynić? Nieustannie rozmijam się z istotami płomiennymi, które mi są przeznaczone chyba po to, abym ich nigdy w porę nie oglądał. Życie jest pełne pomyłek niepowetowanych!

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 - 


  Dowiedz się więcej
1  Urszula Kochanowska - analiza
2  Dziewczyna - analiza i interpretacja
3  Bolesław Lesmian - biografia



Komentarze
artykuł / utwór: PRZYGODA CZWARTA




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: