PRZYGODA CZWARTA
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Czy jesteś jego żoną? - spytałem.

- Tak - szepnęła spuszczając oczy.

- Czy poślubiłaś go z własne! woli?

Dziewczyna znowu podniosła ku mnie swe turkusowe oczy

- Nie! - odparła. - Zmusił mię pod grozą śmierci.

- Postanowiłem dzisiaj raz na zawsze opuścić tę osadę. Czy chcesz mi towarzyszyć w mej wędrówce?

- Chcę! - zawołała dziewczyna.

- Jestem dość kochliwy - mówiłem dalej - i bardzo być może, iż pokocham ciebie, gdy poznam bliżej. Trudno mi teraz zapewnić ci moją miłość, ponieważ czarność twej twarzy przesłania mym oczom całkowity czar twej postaci, myślę jednak, że da się tę czarność odmyć lub odbarwić.

- Nie da się - szepnęła smutnie Armina.

- Czemu? - spytałem.

- Potworny karzeł poczernił mię taką maścią, że wszelkie odmycie lub odbarwienie może mię o śmierć przyprawić. Rozwieję się w nic i zniknę ci sprzed oczu jako sen.

Nic jej na to nie odpowiedziałem.

- Kiedyż zamierzasz opuścić osadę? - rzekła po chwili.

- Jak tylko wieczór nastanie.

- Czyś odmienił swój pomysł pierwotny, czy też mogę ci towarzyszyć w tej wędrówce, pomimo iż narzucona mi czarność cery przesłania twym oczom całkowity czar mej postaci?

- Możesz mi towarzyszyć - odrzekłem.

- O Boże! - westchnęła dziewczyna. - Co ja pocznę, nieszczęśliwa! Jednemu przeszkadza moja białość, drugiemu zawadza moja czarność. Jeden mnie poczernił, drugi chce pobielić! Ten mię pobarwił, ów chce odbarwić! Same troski, same nieporozumienia!

- Nie płacz, dziewczyno! - zawołałem z drzewa. - Nie wzdychaj tak ciężko i nie załamuj dłoni! Skoro wieczór nadejdzie, uciekniemy z osady i może uda się nam dotrzeć do jakiejś pięknej krainy, gdzie nie ma ani trosk, ani nieporozumień.

Skoro wieczór nadszedł i pierwsza gwiazda ukazała się w niebiosach, wymknąłem się razem z Armina do najbliższego lasu i co tchu przebiegłszy las wydostałem się na równinę, a stamtąd na brzeg wyspy.

Traf chciał, że jakiś okręt przygodny płynął opodal brzegu, w kierunku - jak mi się zdawało - Balsory. Począłem wrzeszczeć z całych sił, aby ściągnąć na siebie uwagę załogi. Zauważono nas z pokładu i skierowano okręt do brzegu.

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 - 


  Dowiedz się więcej
1  Pan Błyszczyński - analiza
2  Pan Błyszczyński - interpretacja
3  Bolesław Lesmian - biografia



Komentarze
artykuł / utwór: PRZYGODA CZWARTA




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: