PRZYGODA CZWARTA
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Przyrzekam ci, kapitanie, i dotrzymam słowa! - odparłem z ukłonem.

I rzeczywiście, stosując się zbyt może pilnie do swego przyrzeczenia co rano i co wieczór opowiadałem kapitanowi wszystkie moje z Diabłem Morskim zajścia, tak iż po pewnym czasie kapitan, dziwnym obrzucając mię spojrzeniem, rzekł surowo:

- Biedny Sindbadzie, bo tak się wszak nazywasz? - mam dla ciebie współczucie, a chociaż mógłbym i dziś jeszcze utopić cię w morzu, pozwalam ci jednak i nadal pozostać na okręcie, proszę cię wszakże o jedno, a mianowicie: abyś przestał opowiadać mi o Diable Morskim wszystko, co masz do opowiadania.

- Przyrzekam ci, kapitanie, i dotrzymam słowa! - odparłem z ukłonem. I rzeczywiście zaprzestałem odtąd swoich opowiadań.

Marynarze widząc przychylność, którą mi kapitan przy każdej sposobności okazywał, nabrali do mnie zaufania, a nawet - po pewnym czasie - zawarli ze mną ścisłą przyjaźń. Nigdy dotąd nie spędzałem na okręcie czasu tak przyjemnie i tak swobodnie.

Lecz obecność listu diabelskiego w mojej kieszeni nie przeminęła bez skutku. Wiedziałem zresztą, iż prędzej czy później musi spaść na nas klęska. I klęska spadła w chwili najmniej przez wszystkich spodziewanej.

Pewnego dnia okręt nasz znajdował się w pobliżu wyspy nieznanego nazwiska. Zauważyliśmy nagle, iż okręt bez przyczyny widomej ociężał i pogrążył się w wodzie głębiej niż zazwyczaj.

Kapitan z garstką marynarzy zszedł na spód okrętu, aby zbadać tajemniczą przyczynę tak nagłej zmiany.

Po chwili wrócił na pokład blady jak kreda.

- Źle z nami! - rzekł do załogi. - Nieprzeliczona zgraja pił osaczyła nasz okręt i już go w kilku miejscach przedziurawiła. Przesłaniamy dziury, jak i czym możemy, ale walka jest bardzo trudna. O ile bowiem łatwo sobie z jedną piłą poradzić, o tyle trudno z gromadą.

Rozumiałem najzupełniej trwogę kapitana. Piła jest to ryba potworna, obdarzona w miejscu przedłużenia pyska zębatym i ostrym narzędziem w kształcie piły. Nie wiem, czy ryba owa posiada zbrodnicze skłonności, to tylko pewna, że innych narzędzi prócz przyrodzonej piły nie posiada. Toteż cokolwiek chce zmajstrować, ucieka

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 - 


  Dowiedz się więcej
1  W malinowym chruśniaku - interpretacja
2  Dziewczyna - analiza i interpretacja
3  Topielec - analiza i interpretacja



Komentarze
artykuł / utwór: PRZYGODA CZWARTA




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: