PRZYGODA CZWARTA
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Marynarz list pochwycił w obie dłonie i przysunął go blisko do oczu.

Jęknąłem po raz wtóry.

- Kto tam jęczy po raz wtóry? - zapytał kapitan. Nie zdobyłem się i tym razem na żadną odpowiedź. Tymczasem stary marynarz potrząsając pięścią, w której dzierżył list nieszczęsny, zawołał:

- Do stu piorunów! List Diabła Morskiego na okręcie! Czekają nas klęski i nieszczęścia. Wolałbym oczy w morzu zgubić, niż taki list znaleźć we własnej kieszeni! Ale, Bóg widzi, nie moja to kieszeń, jeno tego cudzoziemca, który już po dwakroć jęknął i po dwakroć nic na pytanie kapitana nie odpowiedział! Wdziałem bowiem, dzięki nieznośnemu krótkowidztwu, jego ubranie zamiast swego.

Nogi zadrżały pode mną.

- Prawdać to? - spytał mię kapitan.

- Prawda - odrzekłem głosem tak cichym jak brzęczenie komara.

Kapitan zwrócił się do marynarza:

- Wrzuć natychmiast list do morza, gdyż im dłużej taki list pozostaje na okręcie, tym większe i tym liczniejsze klęski spadają na ów okręt.

Marynarz wrzucił list do morza. List, jak zawsze, pokurczył się,. rozwiał w pianę i zniknął.

Wówczas kapitan zwrócił się do mnie.

- Wyznaj nam prawdę, jakie węzły pokrewieństwa łączą cię z Diabłem Morskim?

- Nie jestem wcale jego krewnym - odrzekłem - ściga mię on już od lat kilku, nie dając spokoju i przysparzając nieszczęść nieuniknionych. Opowiem ci, kapitanie, wszystkie jego dokoła mojej osoby zabiegi, wszystkie pokusy, którymi mię dotyka, wszystkie-starania, jakich przykłada, aby mię pogrążyć w nieustannym zgnębieniu. Wysłuchaj cierpliwie mojej opowieści, a przekonasz się, że jestem niewinny i że nie mam nic wspólnego z tym morskim potworem.

Opowiedziałem kapitanowi o Diable Morskim wszystko, com miał do opowiedzenia. Opowieść moja wzbudziła w nim wielkie współczucie:

- Biedny Sindbadzie, bo tak się wszak nazywasz? Rozumiem doskonale twoją rozpacz z powodu tak nieustannych prześladowań i napaści Diabła Morskiego, rozumiem tym bardziej, że sam w czasach mej młodości byłem jego ofiarą i doznałem odeń przeróżnych krzywd i zniewag. W pierwszej chwili, gdy stary marynarz oznajmił" przynależność listu diabelskiego do ciebie, powziąłem zamiar utopienia cię w morzu, lecz teraz po pilnym i uważnym wysłuchaniu twojej opowieści przychodzę do przekonania, że jesteś tak samo nieszczęśliwy, jak ja niegdyś byłem. Możesz więc śmiało pozostać na naszym okręcie, proszę cię tylko o jedno, a mianowicie - abyś od czasu do czasu opowiadał mi o Diable Morskim wszystko, co masz do opowiedzenia.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 - 


  Dowiedz się więcej
1  Urszula Kochanowska - wiadomości wstępne
2  Dusiołek - interpretacja
3  Topielec - analiza i interpretacja



Komentarze
artykuł / utwór: PRZYGODA CZWARTA






    Tagi: