PRZYGODA TRZECIA
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Skądże wracasz, mój sprany Sindbadzie? - zapytał, błędnie spoglądając mi w oczy. - Jakież przygody i przepierki spotkały cię w podróży? Pewno cię życie gnębiło i prało, bo jesteś nieco przybladły.

- Nie, drogi wuju, życie mię wcale nie zgnębiło. Raczej gnębi mię to, że w tobie, zamiast dawnej wesołości, widzę jakąś smutnawość, inakszość i nieswojość...

- Pójdźże w moje objęcia, abym ci ten pysk ucałował i sprał - zawołał nagle wuj Tarabuk.

Wyznam, iż obietnica sprania mego pyska nieco pogmatwała i zahamowała moje kroki, które niosły mnie właśnie w objęcia mego wuja.

- Powiedz mi, wuju, co to znaczą te dziwne jednostajne dodatki czy też wtręty do zdań, które stale posiadają tę lub inną wspólnotę ze słowem prać? Czemu na przykład nazwałeś mię spranym, zanim jeszcze wykazałeś niezaprzeczoną chęć sprania mego pyska?

- Spranym - odrzekł wuj - nazwałem cię zapewne dlatego, że powracasz z podróży morskiej i przypuszczam, że morze w ten lub inny sposób dało ci się we znaki. W zdaniu zaś "sprać pysk" użyłem tego słowa w znaczeniu poufnie pieszczotliwym, zamiast "ucałować mocno, z całych sił i bez ceremonii". A zresztą wyznam ci szczerze, iż niezupełnie zdaję sobie sprawę z onych pralnianych określeń. Nawijają mi się na język same przez się i mam przy tym nieodparte wrażenie, iż całe nasze życie na tym padole płaczu jest jedną nieustanną przepiórką zarówno tych przedmiotów, które się do prania nadają, jak i tych, którym się powinno prania zaoszczędzić. Nie wytrzeszczaj na moją gębę oczu, na kształt balii, bo gęba moja - to nie praczka, a język mój - to nie brudna bielizna.

- Wszelki duch Pana Boga chwali! - zawołałem żegnając się dość nabożnie i nie bez rozpaczy. - Albom sam zwariował, alba mam wuja wariata!

- Wiem, że wolałbyś raczej mieć wuja wariata niźli zwariować. Wszakże dwie powyżej nadmienione możliwości zgoła nie wykluczają tej trzeciej, iż obydwaj jesteśmy wariatami. Ty - jako opętany żądzą podróży siostrzeniec, ja zaś - jako nadużywający praczni-czych wyrazów wuj. W każdym razie zapamiętaj to sobie od niechcenia, iż siostrzeniec niekoniecznie powinien przezywać wuja w oczy - wariatem. Jesteś młokosem w porównaniu ze mną. Toteż na drugi raz nie skąp należnego mi szacunku, niedopierku jakiś.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 - 


  Dowiedz się więcej
1  Dusiołek - interpretacja
2  Topielec - analiza i interpretacja
3  Urszula Kochanowska - analiza



Komentarze
artykuł / utwór: PRZYGODA TRZECIA




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: