PRZYGODA TRZECIA
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Wiem teraz, czego się mam strzec, więc bądź o mnie spokojna. Jestem dość rozsądny, aby nie rozbić owego lustra strzałą wyrzuconą z owego łuku. Ani mi w głowie tego rodzaju zabawa!

Sermina wzięła mię za rękę i oprowadziła po podziemiach. Było tam mnóstwo cudownych komnat oraz ogrodów, gdzie rosły podziemne drzewa, kwitły podziemne kwiaty i śpiewały podziemne ptaki.

Zamieszkałem razem z Serminą w podziemnym pałacu, gdzie było mi daleko przyjemniej i weselej niż w domu rodzinnym obok wuja Tarabuka. Ponieważ wuj Tarabuk był poetą, więc Sermina ciekawa była moich o nim opowiadań. Dnie schodziły nam na rozmowach oraz czytaniu ksiąg czarnoksięskich.

Tak minęło dni pięć, a minęłoby i więcej, gdyby nie przygoda nieszczęsna, która pozbawiła mię na wieki płomiennej Serminy.

Pewnego wieczoru wszedłem do pokoju Serminy. Sermina spała. Usiadłem więc pod ścianą, aby jej nie budzić, i z zachwytem patrzyłem na śpiącą. Nagle ujrzałem olbrzymiego szczura, który wysunął się spod łóżka i w okamgnieniu wskoczył na łóżko, na którym leżała Sermina. Ponieważ siedziałem pod ścianą, na której wisiał łuk, porwałem więc łuk do ręki chcąc ukarać śmiałka. Wymierzyłem w samo ślepie szczura. Wypuściłem strzałę spodziewając się, iż szczura na wylot przeszyję. Lecz ku mojemu zdziwieniu - posłyszałem brzęk tłukącego się lustra. Sermina zbudziła się, spojrzała na lustro i załamała dłonie. Szczur uciekł, a ja stałem zrozpaczony z łukiem w ręku. Niestety! Lustro było tak doskonałe, żem odbicie Serminy i szczura wziął za rzeczywistość. Zamiast przeszyć strzałą rzeczywistego szczura przeszyłem lustro w tym miejscu, gdzie szczur się odbijał.

- Cóżeś uczynił? - zawołała Sermina. - Murumadarkos natychmiast zjawi się w podziemiach! Jesteśmy zgubieni, chyba że uratuje nas moja sztuka czarnoksięska.

Nagłe uderzenie pioruna oznajmiło nam, iż Murumadarkos przybywa.

I rzeczywiście - tuż obok rozbitego lustra zjawiła się jego postać straszliwa i potężna. Zdążyłem ukryć się za kotarą drzwi.

Nasłuchiwałem uważnie rozmowy Murumadarkosa z Sermina, aby w razie potrzeby przyjść z pomocą.

Sermina w pierwszej chwili tak się zmieszała, że odpowiedzi jej były nierozsądne.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 - 


  Dowiedz się więcej
1  Dwoje ludzieńków - interpretacja
2  Pan Błyszczyński - interpretacja
3  Bolesław Lesmian - biografia



Komentarze
artykuł / utwór: PRZYGODA TRZECIA




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: