PRZYGODA TRZECIA
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Ogniste rumaki zatrzymały się nagle w jakimś pustym i samotnym ustroniu. Wyskoczyłem z rydwanu i zaledwo stopą dotknąłem ziemi, wszystko nagle znikło sprzed mych oczu: i rydwan, i rumaki. Rozejrzałem się dokoła, alem nie zauważył nigdzie nawet śladów owego pałacu, któregom się spodziewał; byłem bowiem pewien, że rumaki ogniste staną wraz ze mną przed pałacem Serminy.

Nie wiedziałem, dokąd mam się teraz udać. Postanowiłem tedy czekać na dalsze wskazówki zaklęte.

Czekałem godzinę całą, ale nadaremnie.

Wtem posłyszałem głos, jakoby spod ziemi wybiegły:

- Idź za mną, Sindbadzie! To ja, płomienna Sermina! Mieszkam tu, w podziemiach. Idź w ślad za mym głosem, a zaprowadzę ciebie do wnijścia. Będę śpiewała piosenkę, abyś głos mój mógł słyszeć nieustannie.

- Śpiewaj - rzekłem - głos twój czaruje mnie i upaja. Pójdę chętnie za twym głosem.

W tej chwili rozległ się śpiew Serminy. Śpiewała dziwną a cudowną śpiewkę podziemną, której słowa zachowałem w pamięci:

W podziemiach śnię i marzę, W ustach mam roje słów. Podziemne korytarze Pełne są moich snów. Dość mi rozkazać snowi:

"Śnij mi się tak a tak!"
A sen się już różowi,
Podając złoty znak.
Jam tu - z mym snem i losem,
Najpłomienniejsza z dziew!
Idź w ślad za moim głosem,
Dla ciebie nucę śpiew!



Tak śpiewała Sermina. Nie widząc jej postaci słyszałem jeno głos cudowny i szedłem w ślad za owym głosem. Szedłem po powierzchni ziemi, podczas gdy ona szła pod jej powierzchnią. Pilnie nasłuchiwałem śpiewu, aby się nie rozminąć przypadkiem z moją podziemną przewodniczką. Śpiew nagle umilkł. Zatrzymałem się natychmiast w miejscu, gdzie nastało milczenie. Domyśliłem się, iż w tym właśnie miejscu znajduje się wnijście do podziemi.

- Czy widzisz krzew różany u swoich stóp? - zapytała mię spod ziemi Sermina.

- Widzę - odrzekłem.

- Wyrwij z korzeniem ów krzew różany, a zobaczysz pod nim drzwi żelazne. Wówczas zerwij jedną różę i ową różą prowadź po drzwiach tak, jakbyś pisał - litera po literze - moje imię, a drzwi niezwłocznie się rozewrą. Ujrzysz pod nimi schody marmurowe i po tych schodach znijdziesz do podziemi, gdzie czekam na ciebie, bom już od dawna przeznaczyła ci tysiąc pierwszych uderzeń mego serca.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 - 


  Dowiedz się więcej
1  Dusiołek - analiza
2  Dwoje ludzieńków - interpretacja
3  Pan Błyszczyński - interpretacja



Komentarze
artykuł / utwór: PRZYGODA TRZECIA






    Tagi: