PRZYGODA DRUGA
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Jak się masz, Sindbadzie - rzekł Diabeł Morski zaglądając mi w oczy swymi nieodpartymi ślepiami.

- Mam się nieźle - odpowiedziałem natychmiast, zdobywając się na ironię, nie pozbawioną wszakże strachu. - Nie rozumiem jednak, po co się wynurzasz z fali i ukazujesz moim oczom? Wcale nie jestem spragniony twego widoku.

- Stęskniłem się do ciebie - odrzekł Diabeł Morski. - Byłem pewien, że rady moje utkwiły głęboko w twym sercu i że w końcu opuścisz nudny dom wuja Tarabuka, aby na świecie szerokim szukać nowych przygód.

- Gnają mnie w świat nie twoje rady, lecz moje własne marzenia i żądze - odrzekłem z dumą.

- Tym lepiej, tym lepiej - zauważył Diabeł Morski. - Zawszem się o to starał, aby rady moje odpowiadały twoim żądzom i marzeniom. Mam do ciebie żal słuszny za to, żeś ongi list mój wrzucił do głębiny morskiej zamiast go zachować przy sobie na pamiątkę. Znalazłem ten list w morzu i korzystam ze sposobności, aby go dzisiaj zwrócić tobie.

- Precz z tym listem! - zawołałem. - Nie po tom go falom morskim oddał, aby go znowu przyjąć z powrotem! Nie chcę tego listu! Brzydzę się tym listem! Protestuję przeciw temu listowi!

- Nadaremne twe okrzyki! - odrzekł Diabeł Morski. - Poniechaj wszelkich wysiłków i sprzeciwień. Znieruchomię cię moim wzrokiem i wsunę list z powrotem do kieszeni.

I Diabeł Morski utkwił we mnie swe straszliwe ślepia. Czułem, że pod wpływem jego przenikliwych, nieodpartych spojrzeń tracę zwolna siły i nieruchomieję. Nadaremnie starałem się poruszyć ręką, nogą, głową... Znieruchomiały mi ręce, znieruchomiały nogi i znieruchomiała głowa. Wówczas Diabeł Morski, zauważywszy zapewne, iż stopień mego znieruchomienia jest dość wysoki, zbliżył się do mnie z przeklętem listem w pysku i wsunął mi list do kieszeni, po czym szepnął:

- Zbudź się! Zbudź się! Zbudź!

Zbudziłem się nagle i dotknąłem ręką kieszeni chcąc zbadać, czy śniłem tylko, czy też rzeczywiście byłem igraszką Diabła Morskiego. Niestety - list zaszeleścił w kieszeni. Przerażony wyciągnąłem go szybko i przekonałem się, że jest to ten sam list, który mi przyniósł tyle nieszczęść podczas pierwszej mojej podróży.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 - 


  Dowiedz się więcej
1  Dusiołek - analiza
2  W malinowym chruśniaku - interpretacja
3  Dusiołek - interpretacja



Komentarze
artykuł / utwór: PRZYGODA DRUGA







    Tagi: