PRZYGODA DRUGA
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Nie płacz! - szepnęła Najdroższa. - Mam przecież latarkę-plotkarkę, która nas ukryje przed okiem perskiego kupca.

Mówiąc to zapaliła latarkę-plotkarkę i przy jej świetle przespaliśmy resztę nocy. Nad ranem zgiełk i krzyk powstał na okręcie.

Zgiełk czyniła załoga, krzyk zaś pochodził bezpośrednio od perskiego kupca. Ten ostatni ze sztyletem w dłoni szukał nas po wszystkich kątach i zakątkach, lecz dzięki latarce-plotkarce szukał nas zawsze tam, gdzie nas nie było.

- Dość mam ciebie i twego Bagdadu! - rzekła mi nagle Najdroższa. - Nie wierzę ani w ciebie, ani w twój Bagdad. Z pewnością i tobie, i twemu Bagdadowi zbraknie diamentów, aby wyżywić moją osobę. Chcę wrócić do mojej dziupli, do mej otomany, do moich lamp różowych i do mego dzikiego, olbrzymiego skrzydlaka, który mi tak pilnie dostarcza świeżych diamentów!

- Co mówisz, Najdroższa? - zawołałem zrozpaczony.

- Mówię, co mówię! Myślę, co myślę! Postanawiam, co postanawiam - odparła Najdroższa ziewając niecierpliwie. - Znudziło mię wszystko: i ty, i kapitan, i nieustanna kradzież brylantów, i okręt, i ten twój Bagdad, którego jeszcze nie widziałam.

W tej chwili właśnie ujrzałem nad naszym okrętem olbrzymiego Roka. Ważył się w powietrzu, rzucając skrzydłami cień na całe morze.

- Skrzy diaku mój, cudowny, dziki, nieokrzesany skrzy diaku! - zawołała królewna. - Zbliż się do mnie, podaj mi grzbiet, abym cię mogła dosiąść! Unieś mię z powrotem do swojej dziupli!

- Słyszę twój głos, lecz nie widzę ciebie! - odpowiedział

Rok. - A raczej widzę cię na tamtym brzegu morza, skąd głos twój nie mógłby chyba do mnie dolecieć!

- Jestem tu - na pokładzie okrętu! Ścigają mnie za kradzież brylantów. Zbliż się do pokładu i podaj mi grzbiet.

Zbliżył się Rok do pokładu, podał królewnie swój grzbiet i oboje po chwili znikli w niebiosach. Tymczasem rozpacz kupca perskiego była tak wielka, że stracił mowę i znieruchomiał całkowicie.

Rozumiał jednak mowę innych. Toteż zbliżyłem się doń i obiecałem uroczyście, że po powrocie do Bagdadu zwrócę stracone diamenty w tej samej ilości. To go uspokoiło i przyszedł do siebie. Nazajutrz, po wyzdrowieniu kupca perskiego, okręt nasz przybił do brzegów Balsory. Co tchu udałem się konno z Balsory do Bagdadu w towarzystwie kupca perskiego, który swego rumaka objuczył opróżnionym kufrem.

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 - 


  Dowiedz się więcej
1  Urszula Kochanowska - analiza
2  Topielec - analiza i interpretacja
3  Dusiołek - analiza



Komentarze
artykuł / utwór: PRZYGODA DRUGA




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: