ZAKOŃCZENIE
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Załoga okrętowa składała się z rozmaitych osób. Uwagę naszą zwróciła pewna piękna dziewczyna oraz pewna wiekowa już, ale bardzo miła jejmość. Dziewczyna okazała się córką jednego ze sławnych podróżników, zaś jejmość - wdową po kupcu perskim. Dziewczynie było na imię Arkela, zaś jejmości - Barabakasentoryna. Arkela oczarowała mię od pierwszego wejrzenia. Oświadczyłem się jej niezwłocznie i zostałem przyjęty. Wuj Tarabuk zachwycił się otyłą nieco postacią Barabakasentoryny. Idąc w moje ślady nie zwlekał ani chwili, jeno od razu wyjawił jej chęć ożenku.

- Zgodziłabym się na ożenek, ale pod warunkiem, że zmyjesz z twarzy te czarne cętki, które cię szpecą i czynią podobnym do Murzyna - odrzekła Barabakasentoryna.

- O Barabakasentoryno! - odpowiedział wuj. - Te czarne cętki są literami, które się wiążą w słowa cudowne! Wiedz, żem na powierzchni mego ciała kazał wydrukować moje poematy, jestem bowiem poetą. Będziesz więc miała we mnie męża i książkę do czytania.

- Nie znoszę książek i nigdy ich nie czytam - odparła Barabakasentoryna. - Nie cofnę mego warunku. Jeśli chcesz mię posiąść, musisz zmyć z twarzy ten druk przebrzydły.

- O Barabakasentoryno! - westchnął wuj Tarabuk. - Kocham cię nad życie i gotów jestem ponieść wszelką ofiarę, byle tylko nazwać cię żoną. Prawdziwy poeta wszystko może przezwyciężyć prócz miłości! Nie wiem jednak, czym mogę zmyć ten druk, który nazywasz przebrzydłym? Zdaje mi się, że nic go już nigdy nie zmyje!

- Mam zioła, których wywar zmywa wszelkie plamy - rzekła Barabakasentoryna. - Dam ci je natychmiast, abyś jeszcze w czasie podróży wykonał mój warunek.

Barabakasentoryna podała wujowi pudełko z ziołami. Wuj pochwycił je i udał się do kajuty wraz z Chińczykiem, aby tam spróbować mocy tych ziół.

Po godzinie wrócił na pokład z twarzą zupełnie białą. Widok tej twarzy uradował mię bardzo, gdyż znów ujrzałem dawnego wuja.

- Jesteś teraz tak piękny, że nie mogę ci odmówić mojej ręki! - zawołała Barabakasentoryna.

Po trzech miesiącach żeglugi stanęliśmy w porcie balsorskim, a stamtąd udaliśmy się do Bagdadu.

Nazajutrz w Bagdadzie odbyły się dwa śluby - mój z Arkelą i wuja Tarabuka z Barabakasentoryna.

strona:   - 1 -  - 2 - 


  Dowiedz się więcej
1  Urszula Kochanowska - analiza
2  Pan Błyszczyński - analiza
3  Bolesław Lesmian - biografia



Komentarze
artykuł / utwór: ZAKOŃCZENIE




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: