PRZYGODA SIÓDMA
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Nie przeszkadzaj mi czytać, stary marynarzu - rzekł głosem uroczystym.

Zmierzch wieczorny przesłaniał oblicze wuja tak, że marynarz w pierwszej chwili nie zauważył jego dziwacznych pozorów. Chcąc jednak dokładniej przyjrzeć się nieszczęsnemu właścicielowi diabelskiego listu, wyjął z kieszeni latarkę, zapalił ją i uniósłszy wzwyż rzucił snop światła na twarz wuja Tarabuka. Rozwidniona latarką twarz ukazała swą czarnym drukiem szczelnie pokrytą powierzchnię. Widok ten wywarł na starym marynarzu tak silne wrażenie, że znieruchomiał, osłupiał z latarnią w dłoni. Usta rozwarł na oścież, oczy wywrócił we łbie i przez chwilę trwał bez ruchu. Zapewne głos zamarł mu w piersi, bo nie uronił ani jednego słowa.

Struchlałem patrząc na tę scenę.

Chińczyk, który nie rozumiał grożącego nam niebezpieczeństwa, szepnął mi do ucha:

- Spójrz, Sindbadzie, jak uroczyście i cudownie wygląda nasz poeta w świetle latarni!

- Orangutan! - krzyknął nagle stary marynarz głosem zdławionym.

Ten okrzyk wielce obraził mego wuja.

- Jak śmiesz, zwykły śmiertelniku, nazywać mnie orangutanem! - zawołał, z góry spoglądając na marynarza. - Jestem poetą.

- Jesteś synem diablicy i orangutana! - odpowiedział marynarz z oburzeniem. - Znam ja się na takich mieszańcach!

W tej samej chwili kapitan i reszta marynarzy otoczyli kołem wuja, oświetlonego latarnią. Zadrukowana wierszami twarz wuja górowała nad przerażonym tłumem, który mu się uważnie przyglądał.

- Syn diablicy i orangutana! - wrzeszczał stary i wytrawny marynarz. - Jak śmiał potomek tak nikczemnej rasy wtargnąć na nasz pokład? Biada nam! W jego dłoni tkwi przeklęty list Diabła Morskiego! Obecność tego listu na okręcie wróży klęski i nieszczęścia. Kapitanie, radzę ci tego potwora wraz z listem wrzucić natychmiast do morza!

- Do morza! Do morza! - wrzasnęła chórem załoga.

- Nie jestem synem diablicy i orangutana, ale poetą! - zawołał dumnie wuj Tarabuk. - Precz z moich oczu, marny tłumie, który nie umie uczcić i ocenić wielkiego poety! Zamiast na klęczkach dziękować mi za moją obecność na okręcie, chcesz mnie, mamy tłumie, wrzucić do morza?

Udostępnij

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 - 


  Dowiedz się więcej
1  Bolesław Lesmian - biografia
2  Topielec - analiza i interpretacja
3  Urszula Kochanowska - wiadomości wstępne



Komentarze
artykuł / utwór: PRZYGODA SIÓDMA







    Tagi: