PRZYGODA SIÓDMA
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Pierwsza ozwała się królewna zielona, z którą tańczył zziajany wuj Tarabuk.

- Tancerzu mój, tancerzu! - zawołała wirując zawrotnie. - Wiedz o tym, że tańczysz z wierzbą płaczącą, którą czarnoksiężnik zaklął w królewnę. Trzymasz w objęciu wierzbę płaczącą! Niech będzie pochwalony wszelki płacz na ziemi!

- Tancerzu mój, tancerzu! - zawołała królewna błękitna, wsparta na moim ramieniu. - Wiedz o tym, że tańczysz ze strumieniem, zaklętym w królewnę. Trzymasz w objęciu strumień! Niech będzie pochwalony wszelki szmer wody w sitowiu!

- Tancerzu mój, tancerzu! - zawołała królewna złota, z którą Chińczyk zwinnie wirował. - Wiedz o tym, że tańczysz ze złotą rybką, zaklętą w królewnę! Trzymasz w objęciu złotą rybkę! Niech będzie pochwalony wszelki plusk fali!

- Jestem poetą i nic nie mam przeciw temu, aby trzymać w objęciach wierzbę płaczącą - odrzekł wuj Tarabuk sapiąc w poskokach tanecznych. - Byłbym jednak rad, gdybyś zechciała, piękna tancerko, odsłonić mi tajemnicę tego, co się dzieje w tej komnacie zaczarowanej.

- Opowiem ci, wszystko opowiem! - zawołała zielona królewna ledwo tykając ziemi rozpląsaną stopą. - W miejscu, gdzie teraz tańczymy, była niegdyś dolina kwiecista. W dolinie płynął strumień. W głębi strumienia mieszkała rybka złota, a nad brzegiem strumienia szumiała wierzba płacząca. Przyszedł pewnego razu czarnoksiężnik Barbel...

Zielonej królewnie zabrakło tchu w piersi - i zamilkła.

- Przyszedł pewnego razu czarnoksiężnik Barbel - podchwyciła królewna złota w wirze szalonego tańca. - Spojrzał Barbel na strumień i na wierzbę płaczącą, i na rybkę złotą, która podpłynęła właśnie do brzegu. Barbel nigdy nikogo nie kochał...

Królewnie złotej zabrakło tchu w piersi - i zamilkła.

- Barbel nigdy nikogo nie kochał - ciągnęła dalej królewna błękitna zwiewnym ruchem kołując po sali. - Nic go na ziemi nie zachwycało prócz widoków natury. Stał nad brzegiem strumienia i tak długo patrzył, aż się zakochał w strumieniu i wierzbie płaczącej, i złotej rybce. I rzekł: "Muszę, ach muszę!"

Królewnie błękitnej zabrakło tchu w piersi - i zamilkła.

- I rzekł: "Muszę, ach muszę mieć w swoim pałacu strumień i wierzbę płaczącą, i złotą rybkę!" - mówiła królewna zielona nawiązując przerwaną opowieść swej poprzedniczki. - I postanowił zakląć nas w trzy królewny, aby móc z nami rozmawiać, jak się rozmawia z ludźmi. I wyszeptał zaklęcie...

Udostępnij

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 - 


  Dowiedz się więcej
1  Pan Błyszczyński - analiza
2  Topielec - analiza i interpretacja
3  Bolesław Lesmian - biografia



Komentarze
artykuł / utwór: PRZYGODA SIÓDMA







    Tagi: