PRZYGODA SIÓDMA
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Barbel wpadł we wściekłość. Szczeknął kilka razy, wyjął z zanadrza olbrzymią rózgę łozinową, chwycił wuja za kark, obnażył mu plecy, na których znajdował się właśnie poemat pt. Naprzód, i jął te plecy niemiłosiernie wspomnianą rózgą okładać.

Chciałem wraz z Chińczykiem wyrwać wuja z rąk okrutnego czarnoksiężnika, ale ten ostatni wyszeptał zaklęcie, które nas obydwu znieruchomiło w miejscu. Bezsilni i bezradni musieliśmy patrzeć na katusze biednego wuja Tarabuka.

Ukarawszy wuja Barbel schował rózgę w zanadrze i zawołał:

- Powiedz mi teraz, czy będziesz tańczył, czy nie?

Wuj, zamiast odpowiedzieć, podbiegł do Chińczyka i szepnął:

- Przyjacielu, spójrz przez lupę na moje nieszczęsne plecy i zobacz, czy podły czarnoksiężnik nie popsuł uderzeniami mego poematu?

Chińczyk spojrzał przez lupę na plecy wuja i jęknął boleściwie:

- Niestety! Poemat stał się nieczytelny! Litery znikły pod natłokiem sińców, pręg, skaz i szram! Jeden czyn brutalny zniweczył pracę długoletniego natchnienia!

- O przeklęty czarnoksiężniku! - jęknął wuj Tarabuk. - Niech kara Boża spadnie na ciebie!

- Jeżeli nie będziesz posłuszny mym rozkazom - odpowiedział nielitościwy Barbel - postaram się o nieczytelność i reszty twych utworów.

Słowa te wywarły na wuju Tarabuku wrażenie tak potężne, że natychmiast odmienił swe pierwotne postanowienie:

- Będę tańczył - szepnął głosem złamanym. - Będę tańczył aż do upadłego! Uczynię ze siebie ofiarę dla ocalenia utworów, które zasługują na nieśmiertelność. Niestety, jestem jedynym wydaniem moich własnych dzieł, nie mogę tedy narażać siebie na tego rodzaju niebezpieczeństwo i na tego rodzaju straty nieodżałowane!

Ogień na trójnogu zakłębił się i zapłonął rzęsiściej. Z wnętrza jego wynikła głośniejsza muzyka, która napełniła dźwiękami całą komnatę.

Na skinienie czarnoksiężnika zbliżyliśmy się do nieruchomych królewien: wuj Tarabuk - do zielonej, Chińczyk - do złotej, a ja - do błękitnej. Wówczas królewny poruszyły się jednocześnie jakimś niechętnym i dziwacznym ruchem. Po czym jednocześnie powstały ze swych otoman i pochyliły się ku naszym ramionom.

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 - 


  Dowiedz się więcej
1  Urszula Kochanowska - interpretacja
2  W malinowym chruśniaku - interpretacja
3  Dwoje ludzieńków - interpretacja



Komentarze
artykuł / utwór: PRZYGODA SIÓDMA




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: