PRZYGODA SIÓDMA
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
W głębi komnaty stały trzy otomany: jedna zielona, druga błękitna, trzecia złota. Na zielonej leżała królewna w szatach zielonych, na błękitnej - królewna w szatach błękitnych, a na złotej - królewna w szatach złocistych. Wszystkie trzy królewny zdawały się być nieruchome, drętwe i jakby nieżywe.

W kącie komnaty stał trójnóg, na którym płonął ogień różowy.

Ogień ów, zamiast syczeć, wydawał dźwięki melodyjne i taneczne.

Czar tych dźwięków był tak nieodparty, żem poczuł w całym ciele niezwalczoną chęć tańca.

Barbel pozbawił nas więzów i rzekł:

- Spójrzcie na te trzy królewny, które leżą na trzech otomanach. Są one piękne, ale nieruchome. Sen, podobny do snu wiekuistego, obezwładnił ich ciała. Powołać je do życia można tylko z pomocą tańca. Czy słyszycie muzykę cudowną, która się dobywa z głębi płonącego na trójnogu ognia? Ogień różowy gra im do tańca, lecz trzem królewnom brak trzech tancerzy i dlatego też spoczywają na otomanach - nieruchome, drętwe i nieżywe. Nabyłem was w tym celu, abyście spełniali przy królewnach czynność wiernych tancerzy. Zbliżcie się do nich i zaproście je do tańca, a natychmiast ożyją i powstaną, i wesprą się na waszych ramionach, aby wespół z wami wirować w tańcu zaklętym.

- Czynność tancerza zgoła nie odpowiada powadze mego wieku - odparł wuj Tarabuk głosem urażonym. - Wymawiam ci tedy posłuszeństwo, potworny Barbelu.

- Jesteś niewolnikiem - odpowiedział warcząc Barbel. - Musisz spełniać moje rozkazy. Zapłaciłem za ciebie cekina, więc należysz do mnie.

- Dałeś za mnie tak małą i lichą zapłatę, że nie masz prawa wymagać ode mnie zaklętego tańca! - zawołał wuj z najwyższym oburzeniem.

- Zmuszę cię do tańca! - krzyknął Barbel, z lekka poszczekując.

- Wuju - szepnąłem. - Nie ściągaj nowych klęsk na nasze głowy!

Wuj nie słuchał mej prośby. Dumnie podniósł głowę i rzekł:

- Nie zmusisz mię nigdy, potworny Barbelu, do czynności, które nie mają nic wspólnego z moim powołaniem! Jestem nie tylko poetą, ale i księgą, która ujrzała światło dzienne po to, aby ją czytano, nie zaś zmuszano do jakiegoś tam zaklętego tańca! Nie będę tańczył i kwita!

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 - 


  Dowiedz się więcej
1  Szewczyk - analiza i interpretacja
2  Bolesław Lesmian - biografia
3  Urszula Kochanowska - interpretacja



Komentarze
artykuł / utwór: PRZYGODA SIÓDMA




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: