Migoń i Jawrzon
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Niewidomską czapulę wdział Migoń na głowę
I poszedł do Jawrzona w sady czereśniowe.

Stał Jawrzon przy dwóch ulach - ubrany od Święta.
"Kto się tak bezcieleśnie w mym sadzie waleta?

Słyszę kroki odważne, lecz wroga nie widzę.
Odsłoń twarz, abym stwierdził - kogo nienawidzę!;.."

"Po głosie zgadnij wroga, co cię dziś nawiedził,
I wyznaj, żeś czarami mą zbrodnię wyśledził!

W jednym ulu ukryłeś - westchnienie mej winy -
W drugim - duszę zabitej przez mnie dziewczyny.

Oddaj mi oba sprzęty zdobiące mą zbrodnię,
Bo mi bez nich w pałacu - czczo i niewygodnie!..."

"Nie ja - ciebie - rzekł Jawrzon - lecz tyś mnie ograbił -
Dziewka wpierw mnie kochała, niźliś ty ją zabił!

Ledwo na mnie spojrzała w czereśniowe sady,
A już ją umęczyłeś za nikły cień zdrady!

Znalazłem ją w parowie więcej, niż nieżywą!
Imię swe na jej piersi wyżarłeś - pokrzywą!

I nie wszystką znalazłem: brak wargi i ręki!
Coś z nią czynił? Odpowiedz! Lub - męki za męki!"

I przeżegnał się Jawrzon i tak - w imię Boga
Mieczem niewidzialnego chciał wyszperać wroga.

Na to zaśmiał się Migoń: "Bawmy się w chowanki!
Mów, co wolisz? Cichanki czy może - klaskanki?...

A zważaj, byś na oślep potrafił się bronić!...
Sam ci mieczem o miecz mój pomogę zadzwonić!..."

Zadzwoniły dwa miecze. Maj zmierzchał upalny.
Jeden wróg był widzialny, drugi - niewidzialny.

Obaj zwarli się ściśle - z kolanem kolano,
Ale tylko jednego - jak walczył - widziano...

Do obydwu mrok śmierci na palcach się skradał,

strona:   - 1 -  - 2 - 


  Dowiedz się więcej
1  Urszula Kochanowska - interpretacja
2  Cechy charakterystyczne twórczości
3  Urszula Kochanowska - analiza



Komentarze
artykuł / utwór: Migoń i Jawrzon






    Tagi: