Dwaj Macieje
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Pleć, pleciugo! - Na wzgórza południowym grzeju
Siedział razu pewnego - Maciej przy Macieju.
Do pierwszego Macieja rzekł ten drugi Maciej:
"Coraz w niebie - wiosenniej, a w polu - pstrokaciej.
Lada parów potrafi, śniąc, Kwiatami zaróść!
A my - co? Do wieczności mizdrząca się starość?
Wstyd mi z siana, gdy słońce złotą igra zmrużką,
Z przedwczesną i zuchwałą pieszczoty pogróżką
Zerwać się do dziewczyny, jak gęś, co spod płotu
Zrywa się z wielkim krzykiem do niskiego lotu!...
Wstyd mi pysk - modrym oczom przysunąć do widna,
Bo te oczy - śmieszliwe, a dziewka - bezwstydna!
Byle durniom zejść z drogi miałbym bezrozumnie?
Zamiast z dziewką - na sianie, bez dziewki spać w trumnie?
Dość mam śmierci co siłkiem po ziemi sie szasta!
Nie chcę umrzeć - i kwita! Chcę potrwać - i basta!" -

Do drugiego Macieja pierwszy Maciej rzecze:
"Hamuj się, niecierpliwy na wioonę człowiecze!
Ma łeb dzielny - wieczorem, kto go miewał - w zarań -
Tak, jak ja - corn nie szczędził mym zadumom starań...
Wiem, co wiem! - W kniejach leśnych, w przepaściach paprotnych
Mieszka Czmur - wpośród czarów dzikich i samotnych -
I nic - tylko pilnuje zaklętego ziela,
Które nieśmiertelności - gdy je zjesz - udziela.
Nie dopuszcza nikogo - podstępny i silny,
A pięść ma tak skuteczną, jak ten głaz mogilny!..."

Do pierwszego Macieja drugi Maciej prawi:
"Mam i ja - pięść, co z wrogiem niedługo się bawi...
Pódżwa z Czmurem się zmierzyć! Ty - w ślad, ja - na czele.
Przymarnimy go nieco - i odbierzem ziele.

I poszli - A szli w poprzek - i w przód i ukosem,
Już zawczasu się srożąc pod. gołym niebiosem,

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 - 


  Dowiedz się więcej
1  Szewczyk - analiza i interpretacja
2  Dusiołek - analiza
3  Dwoje ludzieńków - interpretacja



Komentarze
artykuł / utwór: Dwaj Macieje




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: