Pieszczota
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Ten pąk róży, co dobył zaledwo pół skroni
W uścisk liści od spodu tak czujne ujęty!
Ten uśmiech, co się uczy i barwy, i woni -
Ten czar, co tym czaruje, że niedorozwinięty!

Na palcach doń się zbliżam, by kroków odgłosy
Nie spłoszyły tej ciszy, w której trwa i rośnie,
I, oczy przymykając, całuję zazdrośnie
Jedwab ciepły od słońca i mokry od rosy.

A po chwili, gdy, dłonią muskając twe sploty,
Opodal tego pąka w cieniu drzew cię pieszczę,
Ustom moim dorzucam ślad twojej pieszczoty
Do smugi pocałunku, nie startego jeszcze.

Oznacz znajomych, którym może się przydać




  Dowiedz się więcej
1  Urszula Kochanowska - interpretacja
2  Bolesław Lesmian - biografia
3  W malinowym chruśniaku - interpretacja



Komentarze
artykuł / utwór: Pieszczota







    Tagi: