*** (Z dłońmi tak splecionymi, jakbyś klęczc, spa
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Z dłońmi tak splecionymi, jakbyś klęcząc, spała,
W niedostępne mym oczom wpatrzona widzenie,
Płaczesz przez sen i wstrząsem wylękłego ciała
Błagasz o nagłą pomoc, o rychłe zbawienie.

Jeszcze płaczu niesytą do piersi cię tulę,
A ty goisz się we mnie, niby lgnąca rana,
A ja płacz twój całuję, biodra i kolana
I ramię i zsuniętą z ramienia koszulę.

Lecz karmiony ust twoich spłakanym oddechem,
Nie pytam o treść widzeń. Dopiero z porania
Zadaję ciemną nocą tłumione pytania.
Odpowiadasz bezładnie - ja słucham z uśmiechem.




  Dowiedz się więcej
1  Urszula Kochanowska - interpretacja
2  Pan Błyszczyński - interpretacja
3  Bolesław Lesmian - biografia



Komentarze
artykuł / utwór: *** (Z dłońmi tak splecionymi, jakbyś klęczc, spa




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: